Polska to jest wielka rzecz
W czasie gorących powyborczych komentarzy Radosław Sikorski, odnosząc się do sukcesu Platformy Obywatelskiej oraz porażki Prawa i Sprawiedliwości – oczywiście jak zwykle po przywołaniu jakiegoś rzekomo amerykańskiego powiedzonka o wygrywaniu wyborów – wyznał, że marzy mu się teraz Polska nieinsurekcyjna.
Krótka pieśń o spustoszeniu wątroby
Janusz Palikot powiedział, że „tylko my, żadna lewica typu SLD nie doprowadzi do wycofania lekcji religii ze szkół”.
Polacy zasługują
Prawo i Sprawiedliwość przedstawiło hasło na wybory: „Polacy zasługują na więcej”. Hasło uważam za głupie i fałszujące rzeczywistość. I uważam tak mimo sympatii dla ugrupowania oraz świadomości, iż slogany wyborcze – jako że są adresowane do durniów – muszą być durne ex definitione.
Gotowa na optymizm
Dwie trzecie Polaków uważa, że sprawy w kraju idą w złym kierunku, przeciwnego zdania jest 27 procent badanych. Pozostałe 12 procent nie ma zdania, więc się nie liczy. Nieczęsto jestem w większości.
Łysy kandydat
W ogóle to muszę przyznać, że w kampanii Bogdana czy Bogusława Nowaka najbardziej frapuje mnie motyw strażaka. Na początku myślałam, że to echo jakiegoś młodzieńczego przeżycia – być może Nowak był jako dziecko świadkiem pożaru, widział heroiczną akcję strażaków, ich odwagę, sprawność, tężyznę fizyczną i gdzieś tam w odmętach Nowakowego mózgu wykształcił się etos strażaka-bohatera, strażaka-zbawcy, Superstrażaka. Strażak Winkelriedem narodów.
W kwestii tytułu mojego bloga
W Bolesławcu na Jarosława Kaczyńskiego głosowało 26,6 procent uprawnionych, na Bronisława Komorowskiego – 50,1. W Ostrowie – odpowiednio: 41,3 i 32 procent.
Bronisław Zygmuntowicz
Proszę się skupić. Za chwilę zacytuję bardzo długie zdanie. Będzie to zdanie wielokrotnie złożone, zawierające przeczenie, wyliczenie, paradoks, a także kilka wyrazów pochodzenia obcego. Proszę się skupić, bo zrozumienie tego zdania może być kluczowe dla ocalenia ojczyzny.
HKPBKKnPRP
W Bolesławcu powstał Honorowy Komitet Poparcia Bronisława Komorowskiego – Kandydata na Prezydenta RP, czyli HKPBKKnPRP. Z tym Komitetem i tak dalej to mniej więcej rozumiem, chociaż się dziwię. Intryguje mnie natomiast inna sprawa: co w tej nazwie znaczy „honorowy”.
Pani Nikt
Nikt to jest ktoś, kto ma poglądy takie, jakie inni by chcieli, żeby miał. Albo ma poglądy inne, niż publicznie ogłasza. Albo ogłasza równocześnie sprzeczne poglądy.
Dziadunio
Co ma począć rodzina z zasłużonym, nobliwym staruszkiem, który przestaje panować nad produktami przemiany materii, zaczyna gulgotać, bekać, publicznie dłubać w nosie i wycierać usta końcem krawata?