Deadwood a sprawa polska
To nieprawda, że amerykański serial telewizyjny „Deadwood” emitowany przez HBO w latach 2004-2006 jest westernem, którego akcja rozgrywa się na Dzikim Zachodzie w czasach dziewiętnastowiecznej gorączki złota.
Nieznajomość i niemożliwość
W roku 2011 opublikowano rekordową liczbę Dzienników Ustaw. Znalazło się w nich aż siedemnaście i pół tysiąca nowych stron.
Poradnik adwentowy dla premiera Rzeczypospolitej
Czy nie byłem obłudny? Czy nie uciekałem się do kłamstwa, aby ukryć własne błędy lub pochwalić się przed innymi? Czy zadbałem, aby należycie wyjaśnić przebieg i przyczyny katastrofy smoleńskiej? Czy nie jestem człowiekiem o podwójnej moralności?
Kostas, krowa i muchy
Nie wiem, skąd się to wzięło, że raczej trudno mnie sprowokować. Może uprawianie sportu w młodości? Może jako takie poczucie humoru? Może praca w szkole? Może pragnienie bardziej rozmów poważnych niż niepoważnych? Ale dość już tego blogowego ekshibicjonizmu!
Zrezygnować, zachowując
Już tak mam, że jeśli czegoś nie rozumiem, rzucam się do słownika. Może po prostu ktoś używa słów zbyt nonszalancko. Albo trzyma się znaczeń węższych niż ja. Z takiej semantycznej orgii zawsze wynika jakieś nieporozumienie.
Inwazja nietykalnych
W filmie Denysa Arcanda „Inwazja barbarzyńców” nieuleczalnie chory na raka nauczyciel uniwersytecki trafia do szpitala, gdzie – z powodu nadmiaru pacjentów – przysługuje mu jedynie łóżko dostawione na korytarzu. Jego dobrze sytuowany syn proponuje sfinansowanie prywatnej kliniki, jednak ojciec zdecydowanie odmawia: „Głosowałem na publiczną służbę zdrowia i poniosę tego konsekwencje”.
O zwłokach, interpunkcji i innych patologiach
Oboje z mężem wkraczamy w taki wiek, że lektura świeżej porcji nekrologów powoli staje się niezmiennym punktem na trasie niedzielnych spacerów.
Polska to jest wielka rzecz
W czasie gorących powyborczych komentarzy Radosław Sikorski, odnosząc się do sukcesu Platformy Obywatelskiej oraz porażki Prawa i Sprawiedliwości – oczywiście jak zwykle po przywołaniu jakiegoś rzekomo amerykańskiego powiedzonka o wygrywaniu wyborów – wyznał, że marzy mu się teraz Polska nieinsurekcyjna.
Pochwała równowagi
Rano schowałam wszystkie klapki i sandały do pudełek, a pudełka – do szaf. Wyciągnęłam półbuty i gumowce. Wolę, kiedy jest jasne, że nadeszła już jesień.
A co nadto jest, od Złego pochodzi
Biedny pan Nergal krytykowany w ostatnich tygodniach z prawa i z lewa znalazł nareszcie godnego obrońcę. Ksiądz Adam Boniecki, były naczelny „Tygodnika Powszechnego”, powiedział w TVN24: